Indycze burgersy

Gdy najdzie Nas ochota na niezdrowego fastfoodowca, to zastanówmy się dwa razy nim nasze nogi zaprowadzą Nas do lokalu, gdzie produkcja żywności jest taśmowa. Albowiem nigdy nie wiemy co znajdzie się Naszej kanapce i zapewniam Was, że gdy raz zrobicie sobie burgera w domu, to już nigdy nie będziecie nęceni wizją reklamowej buły.

Składniki:

  • Bułka pełnoziarnista lub np. kukurydziana
  • Mięso mielone z indyka
  • Ser żółty
  • Ogórek zielony
  • Pomidor
  • Cebula biała
  • Musztarda, chrzan tarty, majonez
  • Ananas z puszki
  • Sól, pieprz


  • Przygotowanie:
    Składniki zaproponowane przeze mnie były jak zwykle kwestią przypadku. Obowiązkowym zestawem do burgera domowej roboty, jest dobra buła i dobrej jakości mięso. Reszta to kwestia umowna i decyzja Naszych kubków smakowych.


    Warzywa kroimy w plasterki, bułę w całości wkładamy do piekarnika, a na rozgrzanej patelni grillowej układamy mięso, z którego robimy wcześniej sporych rozmiarów kulkę i którą rozgniatamy między dłońmi, by uzyskać kotleta. Smażymy 3-5 minut z pierwszej strony, gdy odwrócimy na drugą, to solimy i pieprzymy, a po chwili na patelnię wrzucamy plaster pomidora i cebuli. Dajemy im chwilkę na grillowanie i układamy na kotlecie. Przykrywamy plasterkiem sera żółtego, ananasem i kolejnym plasterkiem sera. Wszystko razem trzymamy na patelni do momentu roztapiania się sera. Bułę wyciągamy z piekarnika, przekrajmy. Dół smarujemy majonezem, układamy na nim plasterki ogórka, kładziemy kotleta, którego wierzch pokrywamy odrobiną ulubionej musztardy, a górną część bułki smarujemy chrzanem. Całość przekłuwamy patyczkiem do szaszłyków, by ta piramida żywnościowa się nie wymsknęła Nam z talerza. Jeśli mamy papier śniadaniowy lub do pieczenia, możemy sobie zawinąć bułę, by ułatwić jej następną konsumpcję.


    Brak komentarzy:

    Publikowanie komentarza

    Dziękuję za odwiedziny. Znajdziesz mnie także na portalach społecznościowych takich jak: Facebook czy Instagram. Bądźmy w kontakcie! Z kulinarnym pozdrowieniem - Ostoja Lasu.