Pierogi z chabaninką, czyli mięsem




Przepis na idealne ciasto do pierogów nie istnieje. I nie wierzę w żadne zapewnienia, że jego takie właśnie jest. Bo to nie kwestia składników, tylko sposobu i wprawy. Każda mąka jest inna, nawet jeśli etykieta przekonuje nas, że jest taka sama jak poprzednia. I na bank będą miały inne właściwości higroskopijne. Tak więc moi drodzy - to kwestia wyczucia. Czasem do ciasta dodaję jajko i nie widzę różnicy. 

Ciasto: Mąkę pszenną przesiewamy i stopniowo dodajemy letniej wody, aż będzie odchodzić od dłoni i stanie się elastyczne. Wkładamy je do pojemnika lub woreczka i odkładamy - niech odpocznie.

Farsz: Mięso z kury i kawałek wołowiny prosto z rosołu, który perfekcyjna pani domu przygotowała na niedzielę. Przecież nic nie może się zmarnować! Zatem mięso mielimy dwukrotnie wraz z włoszczyzną, z którą się gotowało. Doprawiamy solą i pieprzem oraz 2-3 ząbkami czosnku. Nadziewamy pierogsy. Możemy też dodać ugotowanego ziemniaka. Wszystko to kwestia gustu.

Gotujemy tradycyjnie w osolonej wodzie do momentu wypłynięcia. Podajemy z okrasą. Hońka proponuje podsmażony na oleju aromatyzowanym, kawałku kiełbaski i cebuli.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny. Znajdziesz mnie także na portalach społecznościowych takich jak: Facebook czy Instagram. Bądźmy w kontakcie! Z kulinarnym pozdrowieniem - Ostoja Lasu.