Gołąbki bez zawijania



Czy jest ktoś kto nie lubi gołąbeczków? Chyba nie. Podejrzewam, że to jest jak z rosołem i pierogami. Klasyka naszych obiadów. I każda rodzina ma swój przepis. Niby jedno danie, a co dom, to inny smak. Mylę się? Na pewno nie. Dla ilu z Was gołąbki muszą być w sosie pomidorowym, a dla ilu w sosie grzybowym? Ale mniejsza już o ten sos. Dla mnie tradycyjne gołąbki są daniem pracochłonnym. Sama myśl o parzeniu kapusty już skutecznie mnie powstrzymuje przed częstym ich przygotowywaniem. Poniższy przepis jest alternatywą. Zdecydowanie szybszą i z możliwością łatwiejszego dostosowania ilości składników do ilości osób. 

Składniki:
mięso mielone
ryż biały
kapusta
jajko
mąka pszenna
sól
pieprz
2 ząbki czosnku - opcjonalnie
olej roślinny
sos pomidorowy


Przygotowanie:
Kapustę szatkuję, szczodrze solę i odstawiam by puściła sok. Przelewam wrzątkiem. Odstawiam. Mięso. Używałam zarówno wieprzowego, tu najlepiej sprawdzała się łopatka, ale także indycze sprawdziło się znakomicie. Ryż gotuję osobno, wybieram najczęściej paraboliczny lub jaśminowy. Zalecam przed gotowaniem przepłukanie chociażby pod bieżącą wodą, nawet w przypadku paczkowanych w woreczki. Gdy już mamy wszystkie składniki gotowe, czas je połączyć. Nie podaję tu żadnych wag czy objętości. Zwykle na pół kilo mięsa mielonego, w tym przypadku użyłam indyczego, gotuję jeden woreczek ryżu i dodaję jedno jajko. Kapusty natomiast dodaję mniej więcej tyle ile mam objętościowo mięsa, a jeśli mi coś zostanie, to ląduje w sosie. Zatem lepiej by coś zostało.



Mięso doprawiam solą, pieprzem i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Czasem dodaję też słodkiej papryki w proszku. Kto nie lubi, śmiało może czosnek pominąć. Wbijam jajko i mieszam wszystko do połączenia składników. Odstawiam. Niech odpocznie z pół godzinki. Następnie formuję zgrabne kotleciki. Obtaczam je lekko w mące i smażę na patelni, aż się dobrze przyrumienią.


Czas na sos. Najbardziej lubię gołąbki w sosie pomidorowym. Jak go zrobić? Jest kilka sposobów. Można użyć pomidorów z puszki i zblendować je na gładką masę lub użyć gotowych przetartych, czyli passaty. Czasem można posiłkować się samym sokiem z pomidorów i podkręcić ich smak przecierem pomidorowym, jednak taki sos by był gęsty musimy zredukować albo zaprawić mąką. W przypadku gołąbeczków z patelni ważne jest by sosu było dość dużo. Musi on w większości przykryć kotlety, albowiem chwilę musimy je podgotować. By przeszły smakiem pomidorów i by mieć pewność, że nie będą surowe w środku. Zatem możemy sos zrobić osobno. Nie zapominając o dodaniu do niego kapusty i po podsmażeniu gołąbków dodać do nich. Albo mając gęstą passatę czy zblendowane pomidory wlać je bezpośrednio do nich. Zawsze to mniej zmywania. Jedną złotą radą do wszystkich dań gdzie używamy przetworzonego pomidora (tj.przecier,sok, passata czy zblendowane pomidory) dodajmy trochę cukru. Działa on cuda. Od razu pomidor smakuje lepiej.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny. Znajdziesz mnie także na portalach społecznościowych takich jak: Facebook czy Instagram. Bądźmy w kontakcie! Z kulinarnym pozdrowieniem - Ostoja Lasu.