Karmelizowany rabarbar



Cały rok czekam na jego pojawienie się, a gdy już jest - to nie mam dosyć. Ze smutkiem żegnam ostatnie czerwone łodygi. Tak. Rabarbar! Tyle możliwości. I ten smak , ten zapach. Kompociki, ciasta czy dżemy. Wiele by wymieniać. Trzeba korzystać ile się da. Zatem widząc miłą dla portfela jego cenę, kupiłam, ile udźwignęłam. Będzie się działo, a teraz coś, co przyda się gdy zabraknie już świeżego rabarbaru. Wzorowany przepisem na karmelizowane jabłka, sposób na słoiczkowanie tego cuda. Dziś nawet zadebiutował jako dodatek do leniwych pierogów i sprawdził się znakomicie!


Składniki:
1 kg rabarbaru
2 szklanki cukru
2 opakowania cukru wanilinowego
2 pomarańcze
garść suszonej żurawiny

Przygotowanie:
Rabarbar dokładnie myjemy i obieramy (choć nie jest to koniecznością). Kroimy na drobniejsze kawałki i wrzucamy do rondla czy głębokiej patelni. Zasypujemy cukrem. Ścieramy skórkę z pomarańczy i wyciskamy sok. Doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy żurawinę. Gdy płyn odparuje do pożądanej przez nas konsystencji przekładamy do słoiczków i stawiamy je na dekielkach. Zostawiamy do ostygnięcia.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny. Znajdziesz mnie także na portalach społecznościowych takich jak: Facebook czy Instagram. Bądźmy w kontakcie! Z kulinarnym pozdrowieniem - Ostoja Lasu.