Śledzik pod buraczkową pierzynką

W okresie Świątecznym, chyba obowiązkowym daniem na wigilijnym stole jest śledzik. Potrafi zaskakiwać pod przeróżnymi postaciami. Od lat bywały u nas w wersji chyba najbardziej klasycznej, czyli z cebulką i olejem. Czasem także w śmietanie. Tym razem jednak, za namową, skorzystałam z sposobu przyjaciółki. U niej to coroczna tradycja, że śledzik jest pod buraczkową pierzynką. I powiem Wam szczerze, że było to bardzo dobre połączenie. Kto nie miał okazji nigdy spróbować takiej wersji, to polecam!


Składniki:
filety śledziowe solone
ulubiony majonez
cebula biała
czerwone buraki
korzeń pietruszki
majonez
jajko


Przygotowanie:
Jajka ugotujcie na twardo, a buraki i pietruszkę, do miękkości. Śledzika jeśli będzie zbyt słony przepłuczcie pod bieżącą wodą, a następnie dokładnie wysuszcie papierowymi ręcznikami. Jak nie udało Wam kupić solonych, tylko np. w oleju, to się nie martwcie. Też je dokładnie odsączcie i osuszcie. Pokrójcie na mniejsze kawałki i ułóżcie w dość wysokiej salaterce, czy półmisku, pamiętając, że trzeba go przecież przykryć pierzynką.


Teraz pokrywamy go cienką warstwą majonezu, na której rozsypujemy pokrojoną w kosteczkę cebulkę z odrobiną soli. Ugotowane do miękkości buraki mielimy lub ścieramy na tarce. Pietruszkę natomiast kroimy w plasterki lub również ścieramy na tarce.


Teraz czas na poskładanie wszystkich warstw. A więc mamy już śledzika z majonezem i cebulką. Teraz wykładamy warstwę pietruszkową, a na nią buraczkową. Jeśli ich nie soliliśmy wcześniej, to teraz jest ta chwila na odrobinę soli i pieprzu. Całość wieńczymy warstwą jajeczną, którą również oprószamy lekko solą i pieprzem. Chłodzimy w lodówce. Warto pamiętać o przykryciu naszej śledziowej sałatki folią spożywczą.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny. Znajdziesz mnie także na portalach społecznościowych takich jak: Facebook czy Instagram. Bądźmy w kontakcie! Z kulinarnym pozdrowieniem - Ostoja Lasu.