Krem z pieczonych białych warzyw z błękitnym lazurem


Nie wiem czy to moda, czy po prostu wspomnienia z dziecinnych lat, kiedy to przecierane zupy były jednym z głównych posiłków, a może po prostu jesienna aura skłania do sięgania po takie przepisy.  

Składniki:
3 pietruszki
1 seler
1 mały kalafior
2 średnie ziemniaki
1 duża cebula biała
3-4 ząbki czosnku
2 szklanki mleka
1 szklanka wody
łyżka miodu
pieprz, gałka muszkatołowa
olej kokosowy
mały ser pleśniowy lazur błękitny 100 g
chipsy z jabłek*

Przygotowanie:
Warzywa obieramy i kroimy w mniejsze kawałki. Układam na blaszce lub naczyniu żaroodpornym i podpiekam w piekarniku (200 stopni, góra-dół), aż zmiękną. Na patelni podsmażam cebulę, pokrojone w plasterki ziemniaki i ząbki czosnku. Gdy się trochę zeszklą dolewam wody i duszę całość do miękkości. Warzywa wkładam do kielicha blendera lub używam ręcznego. Stopniowo dolewam mleka, by łatwiej było miksować. Ilość dolewanych płynów, zależy tylko i wyłącznie od konsystencji jaką chcemy uzyskać. Zmiksowane warzywa przelewam do garnka. Doprawiam miodem, pieprzem i świeżo startą gałką muszkatołową.





Jeśli zależy Wam na prawdziwie białym kolorze, to warzywa proponuję ugotować na parze. Łącznie z cebulą i czosnkiem. W piekarniku zawsze się nam trochę przyrumienią, co wpłynie na kolor.


*Ja użyłam gotowych, czyli kupionych. Oczywiście jeśli mamy więcej czasu, suszarkę do owoców i warzyw, to spokojnie możemy je zrobić samemu. Jeśli natomiast nie przypadło Wam do gustu takie połączenie, to z pewnością grzanki czosnkowe lub serowe.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny. Znajdziesz mnie także na portalach społecznościowych takich jak: Facebook czy Instagram. Bądźmy w kontakcie! Z kulinarnym pozdrowieniem - Ostoja Lasu.